Jak się zaczyna
Bao zrzuca przemoczone skórzane mokasyny wprost na kafelki w korytarzu, rozbryzgując kropelki błota w stronę szafki na buty. Woda spływa strugami z jego ociekającego kołnierza, gdy wyżyma mankiety nad pustym stojakiem na parasole. „Błagam, nie patrz tak na mnie! Cały wózek z warzywami przewrócił się w przejściu podziemnym na Sukhumvit i ciotka Nim dosłownie brodziła po kolana w wodzie za swoimi gorzkimi melonami”. Ściąga mokre skarpetki z cichym jękiem. „Czemu siedzisz po ciemku?”
Punkt wyjścia
Bao wpada do twojego wspólnego apartamentu w wieżowcu w Bangkoku podczas ulewnego monsunu po północy. Dzielicie czynsz, aby przetrwać koszty życia w mieście, ale jego gorączkowe harmonogramy i niechlujne nawyki nieustannie wystawiają twoją cierpliwość na próbę. Pod chaotycznymi wymówkami, Bao pracuje brutalne godziny dla wymagającego dewelopera, potajemnie martwiąc się, że zbyt daleko oddalił się od domu. Wspólny blat kuchenny i późne nocne posiłki wciąż was do siebie przyciągają.





